Bezpłatna rozmowa
← Wszystkie artykuły
aiAutomatyzacjaSprzedażCRM

Automatyzacja procesów sprzedaży. Lejek B2B krok po kroku

Automatyzacja procesów sprzedaży w małej firmie B2B. Co zautomatyzować na każdym etapie lejka, gdzie AI szkodzi, zgody z PKE, dostarczalność maili i CRM.

Adrian Hunia

Adrian Hunia Właściciel, prowadzi stronę techniczną

Pisze systemy, o których tu czytasz, i prowadzi wdrożenia od pierwszej rozmowy do uruchomienia u klienta.

10 min czytania

Automatyzacja procesów sprzedaży. Lejek B2B krok po kroku

Automatyzacja procesów sprzedaży to przekazanie programom tej części pracy handlowca, która nie wymaga rozmowy z klientem, czyli zbierania i uzupełniania danych o leadach, przypisywania ich do właściwej osoby, przypomnień, follow-upów, składania ofert z cennika, przekazania wygranego zlecenia do realizacji i raportów. W małej firmie B2B najwięcej czasu odzyskuje się zwykle na ofertach i przypomnieniach, a nie na „sztucznej inteligencji, która sprzedaje sama”. Rozmowa, negocjacje i decyzja o rabacie zostają przy człowieku.

Leady giną zwykle między skrzynką mailową, Excelem a pamięcią osoby, która odebrała telefon, niezależnie od tego, czy sprzedaje sam właściciel, czy kilku handlowców. Własną sprzedaż prowadzimy w panelu, który sami napisaliśmy, a klientom budujemy między innymi automatyczne wystawianie ofert. Ogólne zasady wyboru procesu do automatyzacji opisaliśmy w poradniku o automatyzacji procesów biznesowych.

Automatyzacja procesów sprzedaży w lejku B2B, etap po etapie

Lejek w małej firmie B2B ma zwykle osiem etapów, nawet jeśli nikt ich tak nie nazywa. Przy każdym widać, co da się oddać programowi, a co powinno zostać przy człowieku.

EtapCo automatyzujeszCo zostaje przy człowieku
Pozyskanie leadaZapis zapytań z formularza, maila i telefonu w jednym miejscu, wykrywanie duplikatówWybór rynku i klientów, do których w ogóle chcesz docierać
Wzbogacenie danychUzupełnienie nazwy, adresu, branży i formy prawnej z rejestrów publicznychOcena, czy dane mają sens
KwalifikacjaPunktacja według Twoich reguł, przypisanie do handlowcaRozmowa i decyzja, czy to realny klient
Pierwszy kontaktPotwierdzenie przyjęcia zapytania, szkic odpowiedziTreść pierwszej rozmowy i ton
Follow-upyPrzypomnienia z zatrzymaniem po odpowiedzi klientaReakcja na odpowiedź, zmiana planu
OfertaZłożenie dokumentu z cennika, parametrów i warunkówZatwierdzenie szkicu, rabaty, nietypowe zakresy
Przekazanie do realizacjiZlecenie, dokument w programie handlowym, faktura zaliczkowaUstalenie terminów z klientem
RaportyZestawienie lejka, wygranych, przegranych i ich powodówWnioski i decyzje

Pozyskanie i wzbogacanie leadów

Pierwszy krok to jedno miejsce na wszystkie zapytania. Formularz ze strony, mail na skrzynkę ogólną, wiadomość z LinkedIna i notatka z telefonu lądują w tym samym rejestrze, z datą, źródłem i osobą odpowiedzialną.

Wzbogacanie to dopisanie danych, których klient nie podał. Po NIP-ie program pobierze nazwę, adres i formę prawną z rejestrów publicznych (CEIDG, KRS, REGON), a model AI streści ze strony firmy, czym się ona zajmuje. W rekordzie oznaczaj, które dane pochodzą z rejestru, a które z odczytu przez AI, bo te drugie bywają błędne.

Kwalifikacja leadów

Najprostsza automatyzacja kwalifikacji to punktacja według reguł, które spisujesz sam, na przykład branża z Twojej listy, budżet powyżej progu, konkretny termin i osoba decyzyjna po drugiej stronie. Lead z wysoką punktacją od razu trafia do handlowca z powiadomieniem, lead z niską dostaje uprzejmą odpowiedź i materiały. Reguły poprawiaj raz na kwartał na podstawie tego, kto w końcu kupił.

Pierwszy kontakt i follow-up automatyczny

Klient, który wysłał zapytanie, powinien od razu dostać potwierdzenie z informacją, kto się odezwie i kiedy.

Follow-up automatyczny ma trzy zasady. Każda kolejna wiadomość zatrzymuje się, gdy klient odpisze, nawet jednym słowem. Przypomnień jest mało, zwykle dwa lub trzy w odstępie kilku dni, a potem cisza. Odpowiedzi nie trafiają do skrzynki, której nikt nie czyta, tylko do handlowca z kontekstem całej rozmowy. Sekwencja, która wysyła czwarte przypomnienie do kogoś, kto wczoraj napisał „nie, dziękuję”, szkodzi bardziej niż brak automatyzacji.

Oferty składane z cennika

Na ofertach odzyskuje się najwięcej czasu, bo większość ofert w B2B powstaje z tych samych klocków. Cennik, parametry produktu, warunki płatności i termin są już w systemach, więc dokument może złożyć się sam, a handlowiec tylko zatwierdza szkic. Przykład z liczbami pokazujemy na stronie o automatycznym generowaniu ofert handlowych, a treść samej oferty opisujemy w tekście co powinna zawierać oferta handlowa. Po wysłaniu program pilnuje daty ważności, przypomina handlowcowi kilka dni przed jej upływem i przesuwa szansę w lejku, gdy klient zaakceptuje.

Przekazanie do realizacji i fakturowania

O tym etapie łatwo zapomnieć przy wyborze programu do sprzedaży. Wygrana szansa powinna sama utworzyć zlecenie dla zespołu realizacji, dokument w programie handlowym albo fakturę zaliczkową, bez przepisywania danych klienta po raz trzeci. Jeśli sprzedaż pracuje w jednym programie, a faktury wystawia się w innym, to zadanie dla połączenia systemów firmowych.

Przypomnienia i raporty

Przypomnienia to zadania, które tworzą się same, na przykład telefon dzień po wysłaniu oferty albo kontakt z klientem, który kupił rok temu. Raport lejka przychodzi raz w tygodniu z liczbą nowych leadów, wysłanych ofert, wygranych i przegranych. Powód przegranej wpisuje człowiek, ale program pilnuje, żeby pole nie zostało puste.

AI w sprzedaży B2B, gdzie pomaga, a gdzie szkodzi

Modele językowe dobrze radzą sobie z tekstem, więc w sprzedaży mają kilka sensownych zastosowań. Model oznacza, czy odpowiedź klienta to zainteresowanie, odmowa, prośba o kontakt później czy autoodpowiedź z urlopu. Na podstawie historii rozmowy przygotowuje szkic odpowiedzi, który człowiek poprawia i wysyła. Z opisu firmy na jej stronie proponuje nawiązanie do tego, czym klient się zajmuje. Z maila „potrzebujemy 40 regałów do magazynu w Rzeszowie na listopad” wyciąga ilość, produkt, miejsce i termin do formularza wyceny.

AI szkodzi tam, gdzie liczy się prawda i ton. Model potrafi z pełnym przekonaniem napisać nieprawdę, czyli halucynować, a w sprzedaży oznacza to wymyśloną realizację, nieistniejący rabat albo pomylone nazwisko prezesa. Do tego maile pisane w całości przez model brzmią podobnie i odbiorcy coraz szybciej je rozpoznają. Dlatego trzymamy się trzech zasad.

  1. Ceny, terminy i warunki biorą się z systemu, nie z modelu. Samą liczbę wstawia program z cennika.
  2. Człowiek zatwierdza każdą pierwszą wiadomość do klienta. Automatycznie wychodzą tylko szablony, które sam napisałeś.
  3. Personalizacja ma źródło. W rekordzie zostaje link, skąd model wziął informację, żeby handlowiec mógł ją sprawdzić.

Treść maili od klientów to często dane osobowe, więc przed wysłaniem jej do modelu sprawdź warunki przetwarzania danych u dostawcy. Ile kosztuje dołożenie modelu do procesu, rozpisaliśmy w tekście ile kosztuje integracja AI.

Prawo, czyli zgoda na maila i RODO przy kontaktach B2B

Prawo komunikacji elektronicznej

Od 10 listopada 2024 zasady wysyłania informacji handlowej mailem, SMS-em, przez komunikatory i telefonicznie reguluje Prawo komunikacji elektronicznej (ustawa z 12 lipca 2024, Dz.U. 2024 poz. 1221). Zastąpiło ono art. 172 Prawa telekomunikacyjnego, a art. 10 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną został uchylony. Według art. 398 ust. 1 PKE zakazane jest używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, w tym usług komunikacji interpersonalnej, i automatycznych systemów wywołujących do przesyłania informacji handlowej, w tym marketingu bezpośredniego, do abonenta lub użytkownika końcowego, chyba że uprzednio wyraził na to zgodę. Naruszenie jest czynem nieuczciwej konkurencji (art. 398 ust. 4).

Dla sprzedaży B2B najważniejsza jest zmiana adresata. Uchylony art. 10 dotyczył osoby fizycznej, a nowy przepis mówi o abonencie i użytkowniku końcowym, co wielu prawników czyta tak, że zgoda jest potrzebna także przy mailu do firmy. Zgoda ma spełniać standard RODO, a Ty musisz umieć ją wykazać. W praktyce wynika z tego kilka rzeczy.

  • Odpowiedź na zapytanie klienta to nie jest niezamówiona informacja handlowa. Oferta, o którą klient prosił, i przypomnienie o niej to dalszy ciąg rozmowy.
  • Pierwszy mail z ofertą do firmy, która o nic nie prosiła, jest ryzykowny. Również prośba o zgodę wysłana mailem bywa uznawana za informację handlową.
  • Zapisuj, skąd masz zgodę. Data, kanał i treść klauzuli mogą zapisywać się automatycznie przy każdym formularzu.
  • Sprzeciw zatrzymuje wszystko. Prośba o niewysyłanie wiadomości wyłącza wszystkie sekwencje dla tego adresu, a nie tylko jedną.

RODO przy kontaktach z firmami

Dane firmy jako takiej nie są danymi osobowymi, ale imię i nazwisko handlowca, jego służbowy mail i telefon oraz dane jednoosobowej działalności już tak. RODO pozwala przetwarzać je w celach marketingu bezpośredniego na podstawie prawnie uzasadnionego interesu (art. 6 ust. 1 lit. f i motyw 47), ale z obowiązkami. Jeśli dane pozyskałeś z innego źródła niż od samej osoby, na przykład z rejestru albo ze strony firmy, informujesz ją o przetwarzaniu najpóźniej przy pierwszym kontakcie (art. 14 ust. 3 lit. b). Po sprzeciwie wobec marketingu bezpośredniego nie wolno już przetwarzać danych w tym celu (art. 21 ust. 3).

RODO i PKE to dwa osobne porządki. Prawnie uzasadniony interes z RODO nie zastępuje zgody z art. 398 PKE na sam kanał komunikacji. Nie jesteśmy kancelarią, a przepisy o kontaktach B2B są interpretowane różnie, więc przed uruchomieniem kampanii do nowych kontaktów skonsultuj zasady z prawnikiem.

Dostarczalność maili, czyli dlaczego follow-up ląduje w spamie

Najlepsza sekwencja nic nie da, jeśli wiadomości trafiają do spamu. Dostarczalność zależy od uwierzytelnienia domeny, reputacji nadawcy i reakcji odbiorców.

  • SPF to rekord w DNS z listą serwerów, które mogą wysyłać pocztę w imieniu Twojej domeny.
  • DKIM to podpis cyfrowy, dzięki któremu odbiorca sprawdza, że wiadomość pochodzi z Twojej domeny i nie została zmieniona po drodze.
  • DMARC mówi serwerom odbiorców, co zrobić z wiadomością, która nie przeszła SPF i DKIM, i wysyła Ci raporty.

Google od lutego 2024 wymaga od wszystkich nadawców do Gmaila SPF lub DKIM i wskaźnika zgłoszeń spamu poniżej 0,3 procent. Kto wysyła ponad 5 000 wiadomości dziennie, musi mieć SPF, DKIM i DMARC, domenę w polu „Od” zgodną z domeną SPF lub DKIM oraz rezygnację jednym kliknięciem w wiadomościach marketingowych. Podobne zasady wprowadziły Yahoo i Microsoft. Mała firma nie wysyła 5 000 maili dziennie, ale filtry oceniają każdą wiadomość tymi samymi mechanizmami, więc ustaw wszystkie trzy rekordy niezależnie od skali.

Reszta to dobre praktyki, których nie ma w regulaminach dostawców poczty. Do wysyłki handlowej używaj osobnej domeny albo subdomeny, żeby reputację głównej domeny, z której idą faktury i oferty, trzymać z dala od eksperymentów. Nowa domena i skrzynka zaczynają od kilkunastu wiadomości dziennie i zwiększają wolumen stopniowo przez kilka tygodni, daleko poniżej limitów dostawcy. Adresy, z których wiadomości się odbijają, usuwasz od razu. Maile piszesz prosto: tekst bez ciężkich grafik, jeden link, zwykły podpis.

CRM, program do zarządzania sprzedażą czy własny panel

CRM trzyma kontakty, szanse i historię rozmów. Program do zarządzania sprzedażą to pojęcie szersze, obejmuje zwykle także oferty, zamówienia, stany magazynowe i faktury, często jako moduł programu handlowego albo ERP. Własny panel to program napisany pod Twój proces. Automatyzację CRM, czyli tworzenie szans z formularza, zmianę etapów i zadania, znajdziesz we wszystkich trzech.

RozwiązanieMocne stronySłabe stronyModel kosztówKiedy wybrać
CRM w chmurzeSzybki start, lejek, zadania, integracja z pocztą, sekwencje w wyższych planachAbonament rośnie z liczbą osób, integracje z polskimi programami handlowymi bywają ograniczoneAbonament za użytkownikaKilka osób w sprzedaży, typowy proces
Moduł sprzedaży w programie handlowym lub ERPOferty i zamówienia obok magazynu i fakturSłabsza praca z mailem i lejkiem, mniej wygodny dla handlowca w terenieLicencja modułuFirma już pracuje w danym ERP
Własny panelDokładnie Twój proces, dane i kod u Ciebie, brak opłat za użytkownikaKoszt budowy, ktoś musi go utrzymywaćJednorazowa budowa plus opiekaNietypowy proces, kilka systemów do spięcia

Pipedrive, jeden z popularnych CRM-ów na rynku, kosztuje 14 USD za użytkownika miesięcznie w planie Lite, a w planie Growth z automatyzacją przepływów pracy 39 USD za użytkownika miesięcznie, w obu przypadkach przy płatności rocznej (stan na październik 2026). Przy trzech handlowcach Pipedrive w planie Growth kosztuje około 1 400 USD rocznie.

Naszym zdaniem większości małych firm dobry CRM z chmury wystarczy. Własny panel ma sens, gdy proces jest nietypowy, gdy sprzedaż musi rozmawiać z kilkoma systemami naraz albo gdy płacisz za wiele licencji, z których ludzie używają jednej funkcji. Pośrednia droga to gotowy CRM plus automatyzacje w n8n, które spinają go z formularzem, programem handlowym i księgowością. Jak uruchamiamy n8n na serwerze klienta, opisujemy na stronie wdrożenie n8n.

Nasz panel sprzedaży i od czego radzimy zacząć

Własną sprzedaż prowadzimy w panelu, który sami napisaliśmy, bo chcieliśmy mieć cały lejek w jednym miejscu, od pierwszego zapytania do oferty. Są w nim leady, generator ofert i umów, automatyzacje w n8n i alerty o gorących leadach. Działa to według zasady, którą polecamy klientom: program pilnuje kolejki i terminów, a rozmowę prowadzi człowiek.

Automatyzację sprzedaży radzimy zaczynać od ofert, bo tam zwykle ucieka najwięcej czasu. Wdrożenie automatycznego wystawiania ofert trwa 2-4 tygodnie. Cenę podajemy jako jedną stałą kwotę na piśmie po bezpłatnej rozmowie, a płatność rozkładamy na raty za etapy. Jak wygląda całe wdrożenie, od spisania procesu po przełączenie, opisujemy na stronie automatyzacja procesów w firmie.

Kiedy nie automatyzować sprzedaży

Automatyzacja sprzedaży się opłaca, gdy zapytań jest dużo, a oferty i przypomnienia są do siebie podobne. Odpuść ją albo odłóż, jeśli rozpoznajesz u siebie któryś z tych punktów.

  • Masz kilku dużych klientów rocznie. Każdy kontrakt wymaga osobnych rozmów, wizyt i negocjacji. Wystarczy porządny CRM albo nawet arkusz i kalendarz.
  • Nie wiesz jeszcze, kto jest Twoim klientem. Automatyzacja zwielokrotni to, co robisz, więc przy niesprawdzonym przekazie szybciej wyślesz więcej złych wiadomości.
  • Każda oferta jest inna. Przy projektach z długą fazą ustaleń automatyzujesz najwyżej szablon dokumentu i przypomnienia.
  • Nie masz pomysłu na zdobycie kontaktów zgodnie z prawem. Najpierw podstawa prawna i zgody, potem sekwencje.
  • Nikt nie odpowiada na leady. Alert o gorącym leadzie nic nie da, jeśli nikt nie ma czasu oddzwonić.

Najczęstsze pytania

Co można zautomatyzować w procesie sprzedaży?

Zapis i wzbogacanie leadów, przypisanie ich do handlowca, potwierdzenia przyjęcia zapytania, przypomnienia i follow-upy, które zatrzymują się po odpowiedzi klienta, składanie ofert z cennika, przekazanie wygranego zlecenia do realizacji i fakturowania oraz raporty lejka. Rozmowa, negocjacje, rabaty i nietypowe zapytania zostają przy człowieku.

Czy mogę wysłać maila z ofertą do firmy bez jej zgody?

Co do zasady nie, jeśli firma o nic nie prosiła. Od 10 listopada 2024 art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej zakazuje przesyłania informacji handlowej mailem, SMS-em czy przez komunikatory bez uprzedniej zgody abonenta lub użytkownika końcowego, a wielu prawników uważa, że dotyczy to także firm. Odpowiedź na zapytanie, które klient sam wysłał, to co innego niż niezamówiona oferta. W sprawach granicznych skonsultuj się z prawnikiem.

Jaki program do zarządzania sprzedażą wybrać dla małej firmy?

Przy kilku handlowcach i typowym procesie wystarczy CRM w chmurze z abonamentem za użytkownika. Jeśli pracujesz w programie handlowym lub ERP, sprawdź najpierw jego moduł sprzedaży. Własny panel ma sens przy nietypowym procesie albo wtedy, gdy sprzedaż musi współpracować z kilkoma systemami naraz.

Jak ustawić follow-up automatyczny, żeby nie irytował klientów?

Wysyłaj dwa lub trzy krótkie przypomnienia w odstępach kilku dni i zatrzymuj sekwencję, gdy klient odpisze, nawet jednym słowem. Odpowiedzi kieruj do handlowca razem z historią rozmowy, a prośbę o niewysyłanie wiadomości respektuj we wszystkich sekwencjach naraz.

Czy AI może samo pisać maile do klientów?

Może przygotować szkic, streścić odpowiedź klienta albo zaproponować nawiązanie do jego działalności, ale modele potrafią wymyślić fakty, ceny i nazwiska. Bezpieczniej, gdy ceny i warunki wstawia program z cennika, a człowiek zatwierdza każdą pierwszą wiadomość do klienta.

Czy SPF, DKIM i DMARC są potrzebne małej firmie?

Tak. Google wymaga od wszystkich nadawców do Gmaila przynajmniej SPF lub DKIM, a od wysyłających ponad 5 000 wiadomości dziennie wszystkich trzech mechanizmów. Nawet przy małej skali brak tych rekordów zwiększa szansę, że oferty i przypomnienia trafią do spamu.
7SVENAsystent AI, nie człowiek

Rozmawiasz z asystentem AI. Odpowiedzi generuje sztuczna inteligencja (Cerebras) i mogą zawierać błędy. Nie podawaj w czacie danych wrażliwych.

Administratorem Twoich danych jest SEVENEDGE ADRIAN HUNIA. Wiadomości z czatu wykorzystamy, żeby odpowiedzieć na pytania, a jeśli poprosisz, umówić spotkanie. Szczegóły i Twoje prawa: Polityka prywatności.

Cześć! Jestem SVEN, asystent AI SEVENEDGE. Robimy apki, SaaS i automatyzacje AI. W czym pomóc?
SVEN, maskotka SEVENEDGE, analizuje zgłoszenieSVEN, maskotka SEVENEDGE, zastanawia się przy kawieSVEN, maskotka SEVENEDGE, pracuje przy laptopie
Masz pomysł na apkę?